Ciekawe duńskie książki

Ciekawe duńskie książki

Dania to ostatnimi czasy bardzo modny temat. Na Polskim rynku wydawniczym pojawiło się mnóstwo książek na temat tego kraju, większość z nich skupia się na pojęciu hygge. Poniżej prezentujemy 3 książki o Danii, które warto przeczytać i które ukazują kraj Andersena i jego mieszkańców nieco szerzej i dużo bardziej krytycznie. Jeśli szukacie informacji o tym wspaniałym kraju, chcecie go lepiej zrozumieć i przyjrzeć mu się z bliska to zachęcamy do lektury.

Duńczycy. Patent na szczęście. Patrick Kingsley, korespondent New York Times’a i autor znakomitej książki o kryzysie uchodźczym „Nowa Odyseja” wziął na warsztat nieustannie popularną w ostatnim czasie Danie i mityczne szczęście jej mieszkańców. Na całe szczęście, wbrew polskiemu tytułowi nie jest to kolejny cudowny poradnik o tym jak żyć po duńsku i być szczęśliwym. Jest to, jak wspomina sam autor, po części reportaż, po części dziennik z miesięcznej podróży po tym kraju. Ta króciutka książka podzielona jest na kilka rozdziałów, w których autor przygląda się min. edukacji narodowej, nordyckiej kuchni, duńskiemu designowi, ekologii i polityce. Podąża tropem znanych i lubianych na całym świecie duńskich seriali. Pokazuje świetnie funkcjonujący system polityki kompromisu, który de facto nie pozwala dojść do władzy i rządzić tylko jednej partii, co jak wiemy z własnego podwórka jest dość niebezpieczne i bardzo pogłębia podziały w społeczeństwie. Porusza również kwestie islamofobii, przywołując słynną aferę z karykaturami Mahometa i przejawów nacjonalizmu, w rzetelny sposób wyjaśniając ich przyczyny. Przytacza problemy z jakimi boryka się starzejące się państwo opiekuńcze i jakich rozwiązań szukają politycy, aby móc zachować dotychczasowy dobrobyt. Wyjaśnia jak to się stało, że Dania i jej mieszkańcy są tak bardzo proekologiczni, a głównym środkiem transportu w tym kraju stał się rower. Warto sięgnąć po tą książkę i zawartą w niej dawkę wiedzy, zwłaszcza jeśli wciąż myśląc o Danii macie utopijne wyobrażenie o tym kraju, z grubymi wełnianymi skarpetkami, świecami i szeroko uśmiechniętym wikingiem z kubkiem gorącego kakao na czele. Nie zrujnuje ona całkowicie waszego wyobrażenia, ale nieco je urealni.

Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie, to zapis 12 miesięcy spędzonych w Jutlandii przez brytyjską dziennikarkę Helen Russell i jej męża, konsekwentnie nazywanego w książce Ludzikiem Lego. Rozdziały podzielone są na miesiące, autorka stara się aby w każdym miesiącu skupić się na innym temacie. Tropi mityczne duńskie poczucie szczęście, rozmawiając z ekspertami w przeróżnych dziedzinach, ale też sąsiadami i innymi „zwykłymi” ludźmi, których spotyka na swojej drodze. Swoich rozmówców prosi o ocenę swojego własnego szczęścia w 10-o stopniowej skali. Jak szybko się okazuje mało kto przyznaje sobie na skali szczęścia mniej niż 8 punktów. Narracja prowadzona jest dziennikarskim, przystępnym stylem, ale nie zawsze jest to zaleta. Czasem można odnieść wrażenie, że czyta się jeden z kolorowych magazynów dla pań, do których autorka książki pisywała lifestylowe artykuły. Niemniej znajdziemy tu dużo informacji o Dani i jej mieszkańcach, oraz wiele ciekawostek min. poznamy kulisy pracy w Lego, państwowe zasady dotyczące wieszania flagi, weźmiemy udział w święcie tańczącej krowy oraz w paleniu czarownic w wigilię przesilenia letniego.

Skandynawski Raj. O ludziach prawie idealnych, to książka traktująca wbrew tytułowi nie tylko o Skandynawii, ale o wszystkich pięciu krajach nordyckich. Pierwsza jej cześć dotyczy Dani i podzielona jest na 14 krótkich rozdziałów. Michael Booth zajmuje zdecydowanie najbardziej krytyczne stanowisko wobec duńskiego społeczeństwa, a właściwie skupia się w jednakowym stopniu na pozytywnych i negatywnych aspektach duńskiego życia. Przytacza znane i często powtarzane fakty o swobodzie, zaufaniu i niewątpliwej sztuce dogadywania się pomiędzy sobą bez względu na wiek, przynależność społeczna i poglądy, ale przedstawia też Duńczyków jako zaściankowych i leniwych ludzi, którzy nauczyli się nadmiernie wykorzystywać przysługujące im przywileje. Lekko podchodzą do życia, myślą że skoro państwo i tak się nimi zaopiekuje to mogą wyniszczać swój organizm paląc niezliczoną ilość papierosów, nadużywając alkoholu i konsumując nadmierne ilości wieprzowiny, co przyczynia się do bardzo dużego odsetku zachorowań na nowotwory. Zauważa też że bezklasowe społeczeństwo coraz bardziej się rozwarstwia i chcąc utrzymać swoją pozycję najszczęśliwszego państwa potrzebuje przeprowadzenia rychłych reform. Autor przybliża nam też krótki zarys historyczny, który jak to zwykle bywa nie pozostaje bez wpływu na społeczność zamieszkującą dane tereny. Wyjaśnia też czym jest mityczne prawo Jante, nazywane duńskim dekalogiem i sprawdza czy nadal ma ono zastosowanie. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników północy !